HISTORIA TAK, ALE NIE Z PODRĘCZNIKA – wywiad z Agatą Głombiowską | Topolówka

HISTORIA TAK, ALE NIE Z PODRĘCZNIKA – wywiad z Agatą Głombiowską

Autor: Redakcja, 30. Styczeń 2007

Dnia 13 grudnia na Placu Solidarności odsłonięto tablicę upamiętniającą ofiary stanu wojennego. Wydarzenie to miało miejsce dzięki dwóm gdańskim licealistkom, Agacie Głombiowskiej i Ewie Baturo.A.K. – Agata jak to się stało, że zainteresowałyście się brakiem tablicy?

A.G. – W gimnazjum wzięłyśmy udział w Konkursie Historycznym, który polegał na opracowaniu jednego z podanych tematów. My wybrałyśmy „Nieznani bohaterowie”. Nasz nauczyciel historii Sławomir Rut, podpowiedział nam, że na cmentarzu przy ul.Łostowickiej znajduje się grób z repliką Poległych Stoczniowców. Tam spotkałyśmy się z nazwiskiem Antoniego Browarczyka i rozpoczęłyśmy poszukiwania.

A.K. – Od czego rozpoczęłyście pracę?

A.G. – W Internecie znalazłyśmy wiersz siostry Grażyny poświęcony tragicznej śmierci brata i tak dotarłyśmy do niej samej. Naszą pracę oparłyśmy na podstawie licznych rozmów z siostrą i matką zmarłego. Korzystałyśmy też z ich archiwum rodzinnego.

A.K. – Niestety nie wygrałyście konkursu, ale mimo to kontynuowałyście swoją działalność. Dlaczego?

A.G. – Uznałyśmy, że jest to sprawa, której nie możemy tak zostawić. O tym, że nie ma w Gdańsku żadnego miejsca, które upamiętniałoby ofiary stanu wojennego, dowiedziałyśmy się właśnie w trakcie pisania naszej pracy. Poznałyśmy historię Antoniego i doszłyśmy do wniosku, że wraz z ofiarami stanu wojennego, zasługuje na własną tablicę. Zginął przypadkowo, niewinnie.

A.K. – Jakie więc kroki podjęłyście żeby tablica powstała?

A.G. Zwróciłyśmy się do Urzędu Miasta Gdańska z naszym pomysłem. Początkowo bardzo trudno było pokonać opór urzędników; którzy starali się nas zniechęcić, bagatelizowali naszą propozycję. Na szczęście idea ufundowania tablicy spodobała się panu Prezydentowi. Tablica powstała.

A.K. – Dziękuję za rozmowę!

wywiad przeprowadziła Agnieszka Kierończyk z kl.1C